Obserwatorzy

piątek, 10 lutego 2012

Konkurs walentynkowy :)

Ogłaszam kolejny konkurs na moim blogu :)
współorganizatorem mojego konkursu jest firma Clover

Nagrodą jest wybrana bransoletka ze specjalnej walentynkowej kolekcji Clover !

http://www.e-clover.pl/pl/sklep/lista/26/walentynki/

Warunki wzięcia udziału w konkursie :
- polubienie fanpage'a Clover na FB
- napisanie kilku zdań o wymarzonym wieczorze walentynkowym
- Publiczne zaobserwowanie mojego bloga
  
W komentarzu pod tym postem napisz : 
- Imię i pierwszą literę nazwiska
- swój adres e-mail
- pod jakim nickiem obserwujesz mojego bloga
- kilka zdań o wymarzonym wieczorze walentynkowym
- jeśli dodałaś/eś info na swojego bloga o moim konkursie, poproszę o linka


Nagrodzę 3 najciekawsze opisy
konkurs trwa od 10.02.2012 do 20.02.2012r. 

powodzenia ! :D



27 komentarzy:

  1. Gabriela K.
    gkaminska.93@o2.pl
    paraphase

    Mój wymarzony wieczór walentynkowy powinien trwać dużo dłużej niż zwykłe wieczory i koniecznie musiałabym go spędzić ze swoim chłopakiem. Nie trzeba mi świec, ani kolacji. Wybralibyśmy się na spacer i oglądalibyśmy wspólne zdjęcia. Olać restauracje itp, jego ramiona są najlepszym miejscem na świecie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Anna K.
    aniulkaxd5@wp.pl
    Obserwuję jako:Ania
    http://crazyfeelingg.blogspot.com/2012/02/ciemnosc.html (zupełnie na dole posta)

    Hmm.. wieczór walentynkowy. 14 lutego to data, na którą czeka większość zakochanych osób. Dzień Świętego Walentego to wspaniały czas, kiedy możemy a raczej powinniśmy wyznać swoje uczucia ukochanej osobie. Nie mam chłopaka, dlatego długo by tu wymyślać. Idealny mężczyzna przy moim boku, dłuuugi wieczór w romantycznym miejscu. Lecz trudno przecież wyobrazić sobie wieczór bez romantycznej kolacji. Można zaproponować spacer, aby przypomnieć sobie wspomnienia, wspólne chwile razem. Większość dorosłych wybiera się pewnie na różne: kolacje, potańcówki, do kina.. a co my nastolatki mamy zrobić? Kino? Nie jest złym pomysłem, ale na filmie romantycznym większość facetów, by się nudziła. Najlepszym wyborem byłaby, więc komedia romantyczna. Można byłoby się pośmiać, a za razem zobaczyć szaloną miłość, która przeżywa wspaniałe przygody : ) Ja najchętniej wybrałabym się gdzieś, gdzie większość "dużych dzieci" lubi spędzać czas. Więc chyba wybrałabym się z moją sympatią do aquaparku. Można byłoby się zabawić, pośmiać, ale spędzić miłe chwile w saunie rozkoszując się chwilami w ramionach ukochanego. Tak najchętniej wyglądałyby moje walentynki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Obserwuję jako : Milusanka
    E-mail : kasiablek13@wp.pl
    Na FB : Katarzyna K

    Mój wymarzony wieczór walentynkowy:Kiedyś w przyszłości chciałabym razem z chłopakiem w wieczór walentynkowy popłynąć gondolą i cieszyć oczy urokliwą Wenecją w tle ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiktoria W.
    wikacha@wp.pl
    Praline

    Walentynki, to dzień, który każda osoba powinna spędzić z ukochanym człowiekiem. Z osobą, którą kocha na prawdę, nie dla zabawy.Mój wymarzony wieczór walentynkowy nie musi zawierać spotkania w restauracji,czy kolacji z chłopakiem.W ten dzień chciałabym usiąść z nim pomiędzy dużą ilością poduszek w mieszkaniu (nie ważne czy moim czy jego).Pilibyśmy i jedlibyśmy nasze ulubione potrawy i napoje.Wspominalibyśmy nasze historie i poprzednie walentynki.Włączylibyśmy piosenki, które nam się podobają i wolno tańczylibyśmy.Następnie położylibyśmy się na poduszkach.Ja tuliłabym się do niego, a on nuciłby mi swe wiersze.Taki wieczór zapamiętałabym do końca życia.

    Post z promocją konkursu zrobiłam na blogu mojego innego konta;
    http://teens-and-hobbies.blogspot.com/2012/02/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  6. i like

    http://www.sazistopsecret.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. ładne bransoletki :)zapraszam do siebie !

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajne te bransoletki! ;))
    Dzięki za miły komentarz ;)
    Zapraszam na nową notkę ;D
    <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Martyna M
    mmichalak0@gmail.com
    ~ms.M
    Mój wymarzony wieczór walentynkowy niczym nie różni się od typowych marzeń dziewczyn w tym temacie. Romantyczna kolacja walentynkowa przy świecach. Stół pełen słodyczy, dwie świece na jego środku. Wszystko kojarzące się właśnie z tym świętem. Najważniejsze jednak jest to, kto będzie siedział po drugiej stronie stołu i karmił marzycielkę tymi pysznościami. Czekoladowe oczy patrzące na kobietę zza płomienia świeczki i ciepła dłoń ściskająca jej palce. W takiej sytuacji można by siedzieć i gapić się sobie w oczy przez wieki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Paulina P
    xhopefulx@gmail.com
    becomingbeauty

    Mój wymarzony wieczór walentynkowy mam za mną ;). niesety moje studia koliduja z tym dniem, a że tydzień przed walentynkami obchodzimy pełną rocznicę to łączymy oba te święta ;).I było cudownie :). Przyjechał do mnei już ok. 13 zrobilismy brownies z musem malinowym, poszlismy do kina Piekna i Bestia 3d (bajka, ale cudooowna :)), basen, sauna, jackuzzii, wieczorem na 18 kolegi i potem całą noc razem spędzilismy na rozmowach. Najcudowniejszy w tym wsyztskim było to, że mogłam obudzić się obok niego ;). Więc dochodząc do puenty najcudowniejszy wieczór walentynkowy dla mnie to taki, który będę miała mozliwość zakończyć budząc się obok Ukochanego ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ewelina Z. (na fb lubię z profilu składającym się tylko z mojego imienia)
    enamour
    ewelinaa_166@wp.pl

    Mój wymarzony Walentynkowy wieczór miał już miejsce. Ale myślę, że mogę o tym napisać.
    Były to Walentynki w 2009 roku. Wtedy pierwszy raz nie spędziłam Walentynek samotnie.
    Przed 14 lutym kilka razy się spotkaliśmy, wcześniej pisaliśmy na gg.
    W tym dniu postanowiłam mu wreszcie powiedzieć, że coś do niego czuję i że jest dla mnie najważniejszy, zrobiłam to o 23.30. W zamian On o 23.59 zapytał czy chcę z nim być. To był najcudowniejszy dzień w moim życiu, bo spędziłam go z moim Księciem z bajki, taaak, tak mogę go nazwać, bo spełniło się moje marzenie i znalazłam go po tym, jak zakochałam się w nim w dyskotece. ;)
    W Walentynki mijają 3 lata naszego związku i 18 lutego minie 4 miesiące od zaręczyn. Jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapomniałam dodać, że moje wymarzone Walentynki to tak jak i wtedy: kolacja przy świecach, wino, w tle romantyczna i mnóstwo przytulania.
    Staramy się co roku spędzać tak ten dzień. ;)

    Z resztą miłość powinno się sobie dawać codziennie a nie tylko jednego dnia w roku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zuzanna P.
    zuzannapacholczyk@wp.pl
    obserwuję jako Zusska
    Wymarzony wieczór walentynkowy powinien przynieść dużo śmiechu i zabawy. Dlatego byłyby to zorganizowane dla siebie nawzajem podchody sprawdzające znajomość zainteresowań, nawyków drugiej połówki, które wieńczyłaby wspólna kolacja przygotowana wspólnie. Jedna osoba przygotuje danie główne, druga deser. Jest to idealny sposób na złamanie stereotypu nudnych, sztucznych walentynek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Klaudia D.
    mail: xduska@onet.pl
    nick: fabryka szczescia ;)

    Aby wieczór walentynkowy był wymarzony musimy spędzić go oczywiście w towarzystwie najukochańszej osoby :) wydaje mi się, że sama obecność tej osoby daje nam tyle radości, że nie potrzebujemy wiele więcej .jest tutaj większość nastolatków, więc trudno marzyc o romantycznej kolacji przy świecach w ekskluzywnej restauracji . w takim wieku powinno się je spędzać w szalony sposób, którego nigdy nie zapomnimy ! :)chciałabym, aby chłopak na łyżwy, potem na spacer po mieście . wtedy mógłby stanąć na środku rynku i głośno krzyknąć jak bardzo mnie kocha :) wszystkie oczy byłyby zwrócone na nas, a ja mocno bym się do niego przytuliła . potem wrócilibyśmy do domu, włączylibyśmy piosenki, które oboje lubimy i cieszylibyśmy się sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Obserwuję jako Izabela
    mail: bellitkaa@gmail.com
    Na FB jako Bellitkaa

    Moje wymarzone Walentynki? Z moim ukochanym mężczyzną, tylko we dwoje, w jakimś cichutkim miejscu na kuli ziemskiej. Nie jest ważne gdzie, liczy się to, że będę mogła na spokojnie się do niego przytulić, posłuchać bicia jego serduszka. Bo przecież dobrze wiem, że bije ono dla mnie, że jestem dla niego najwspanialszą kobietą na świecie. Okazuje mi to każdego dnia, dlatego też Walentynki nie są jakimś kluczowym dniem w roku. Ale jeśli już mają być wymarzone no to właśnie mimo wszystko chciałabym spędzić je w towarzystwie mojego Księcia, niech wszystko w tym dniu będzie jak w bajce. Z dala od zgiełku, telefonów, korków, spalin, czekania, hałasu, po prostu cywilizacji. Walentynki to dobry dzień na poznanie się lepiej, spędzenie czasu ze sobą. Moje wymarzone Walentynki przy jego boku mogą być zarówno w Paryżu pod wieżą Eiffla, ale też na tej górce niedaleko domu. Spędzilibyśmy czas zjeżdżając na sankach i lepiąc bałwana, nikt nie powiedział, że musi to być kolacja ze świecami i winem ;) Przecież w prawdziwej miłości nie liczy się nic więcej oprócz uczucia.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. fajny blog ;)
    pewnie,że obserwujemy! :]

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie lubię walentynek więc udziału nie biorę.
    Ale zapraszam do mnie ponownie + obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. oczywiście że obserwuje ;d;) pozdrawiam ;d

    OdpowiedzUsuń
  19. Powodzenia, ja nie mam szczęścia do takich rzeczy. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Diana F.
    glaamur@o2.pl
    Bocieek


    Wymarzony wieczór walentynkowy.. Jestem osobą która nie przepada za rzeczami które są oklepane, więc romantyczna kolacja i świece na stole odpadają. Hym, najlepszy wieczór walentynkowy to taki który zaskoczyłby mnie, liczy się oczywiście fantazja ukochanego. Chciałabym się obudzić i zobaczyć list na poduszce, chciałabym aby było w nim napisane, żebym się pięknie i ciepło ubrała po czym nawiązując do wspomnień kazać mi iść w konkretne miejsce, na miejscu mógłby siedzieć ktoś kogo znam z kolejnym listem i kolejną wskazówką która nawiązuje do miejsca które wiąże się z naszą wspólną przeszłością i początkami, w ten sposób mogłabym chodzić nawet cały dzień, chciałabym też aby w ostatnim liście pokierował mnie w miejsce gdzie jeszcze z nim nie byłam (by mogło ono się stać kolejnym wspomnieniem dla nas) gdybym już doszła do ostatniego punktu zaczepienia tej historii okazało by się, że to nie koniec, wyobraźmy sobie, że ostatnia wskazówka doprowadziła mnie w jakieś ustronne miejsce, dostrzegam tuziny małych światełek, okazuje się, że mój wybranek na pustej przestrzeni rozłożył malutkie świeczki na kształt ogromnego serca, a w środku stoi On sam z pękiem pietruszki w ręku bo wie, że nie przepadam za kwiatami, podchodzę do niego i wystarczą mi jego wlepione we mnie zakochane oczy i proste "Kocham Cię". Tak bym właśnie widziała mój wymarzony wieczór walentynkowy, a jeśli nie to On będzie tak widział swoje przyszłe urodziny, już wszystko zaplanowałam :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Karina K.
    karina215@tlen.pl
    Panna Karina

    Dla mnie wymarzonym wieczorem walentynkowym był by wieczór, na który wyjechałabym z ukochaną osobą do domsku góralskiego, gdzie czekałby na nas piękny duży kominek, który ocieplałbym i nastrajał miejsce przed nim leżałby duży puchaty dywan, na nim leżałaby taca z szapanem, pucharkami z zawartością truskawek, malin, bananów, galaretek(kawałki w kształcie serduszek), a to wszystko polane czekoladą albo śmietanką. Po skonsumowaniu i napojeniu się owymi "nektarami"(afrodyzjakami-mam nadzieję), miło by było jakby na nas czekał telewizor z grą Pegasus, mała partyjka, następnie za domkiem czekał by na nas basen albo wielka wanna wypełniona po brzegi wodą i przydałyby w niej kolorowe płatki róż(białe, różowe, czerwone). Dobry masaż z olejkami jest wskazany!:) I jak już przyjemnie mogłoby być. Nie zapominam cały czas o klimacie. W tle leciałaby bardzo romantyczna muzyka, np. George Michael - Careless Whisper tudzież: Des'ree - I'm Kissing You. Potem czas na kolacje też na słodko a la spagetii, tylko, że z polewą jogurtową o smaku owoców leśnych na to drobinki serduszek i gwiazdek z Muller mix'a. Po takiej dawce kalorii dobrym sposobem by było spalenie ich na różne przyjemne sposoby... Tutaj puściła bym wodzę fantazji, którą pozostawię dla siebie. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. P.s. Napisałam o tym, że biorę udział na swoim blogu w poście: http://jawsosiewlasnym.blogspot.com/2012/02/spac-spac-spac-kadz-sie-spac-do-cholery.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Kasia C.
    kacharka@gmail.com
    oberwuje jako Maryanne

    Wymarzone walentynki.
    Mój chłopak udaje że nie wie że są walentynki. Zaprasza mnie do siebie niby na film. Po czym ja przychodzę do niego. Gdy nie otwiera dzwi wchodzę, są otwarte. Na podłodze od samego wejścia są usypane róże ktore prowadzą mnie do niego. Zgaszone światło, wokoło świece, romantyczny nastrój i jego słowa KOCHAM CIĘ! Byłby to najpiękniejszy wieczór mojego życia :)

    OdpowiedzUsuń